Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chór. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 października 2013

Muzyczna od kuchni

Siedziałyśmy na chórze i jak to zwykle na chórze bywa, z nudów i niemożliwości odnalezienia sensu życia, dostałyśmy głupawki. Pewnie dlatego, gdy odwróciłam się dosłownie na moment, Natka chwyciła zębami róg trzymanych przeze mnie nut gdyż, jak to mówiła, "czasem lubi pożuć sobie papier".
I wtedy zrodził się dylemat:
Papier robi się z drzew.
Drzewa to rośliny. Do tego zielone.
Czy więc z racji tego kartkę papieru, po wcześniejszym przepuszczeniu jej przez niszczarkę, można serwować w roli surówki?


Gdy teraz tak o tym myślę... To mam tylko nadzieję, że był to chwilowy skutek wychłodzenia mózgu przez klimatyzację.