Ostatnio kupiłam zeszyt. Z zamiarem planowania i pisania w nim
opowiadań, szczególnie fanfiction. Tak się składa, że trochę
wcześniej wiedziona sentymentem zaczęłam odświeżać sobie jedną
z ukochanych kreskówek z czasów podstawówki. Jeszcze w okolicach
pierwszego sezonu błysnął mi jakiś pomysł na fanfiction. Pomysł
ten był akurat pierwszym zanotowanym w ostatnio kupionym zeszycie.
Szczęście w nieszczęściu, zeszyt ten miał paskudną okładkę.
Nie było więc innego wyjścia, jak zmienić okładką na taką,
która upamiętni tego pierwszego fanfika.
Etykiety
- Chlorofil we krwi (1)
- Dawno ale prawda (53)
- Opowiadania (6)
- TOP listy (6)
- Twory rąk własnych (8)
- Wyzwanie Kiedyś przeczytam 2016 (4)
czwartek, 11 czerwca 2015
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Idol
Studiowanie nie jest łatwe. Nawet, gdy bardziej
od nauki liczy się kreatywność. Ba, za niektóre prace trudniej mi się zabrać
niż za zbiór zadań z matmy z czasów przedmaturalnych. Nie żeby mi się nie
chciało. Chcę, i to bardzo, zwłaszcza, gdy nadmiar pomysłów wylewa mi się
uszami. Jednak świadomość, że każda praca, teraz już podpisana nazwiskiem, jest
poddawana wnikliwej ocenie profesorów, działa paraliżująco. Nagle każdy pomysł
wydaje się banalny, dziwny, bezsensowny, głupi...
Gdy już gorzej być nie może, nagle
przypomina mi się popełniona przez Petera Jacksona ostatnia część Hobbita.
Nagle wszelkie lęki i wątpliwości
znikają, jakby nigdy ich nie było.
W końcu, jeśli światowej sławy
reżyser ma prawo tworzyć tak spektakularne pomyłki, to co dopiero początkujący
student.
Etykiety:
Bitwa pięciu armii,
Dawno ale prawda,
Hobbit,
Peter Jackson,
Przypadki,
The battle of the five armies
środa, 1 października 2014
Ultra Magnus approves
No i stało się - 1 października, a z nim ostateczny koniec wakacji. Z tej okazji, jako że na studiach mam już ogarniać, po raz kolejny ulepszyłam okładkę kalendarza...
Etykiety:
Autobots,
More than meets the eye,
MTMTE,
Transformers,
Twory rąk własnych,
Ultra Magnus
czwartek, 25 września 2014
Whistle, baby
Bo gwizdanie na żołnierzy już nie raz
zapewniło mi powodzenie misji.
- Mistrzu, z całym szacunkiem, ale jestem
już gotów, by zostać pełnoprawnym członkiem zakonu. Zgłębiłem sens naszego
credo, respektuję je i egzekwuję w każdym moim czynie i słowie. Poza tym
poczyniłem znaczne postępy w walce i nauce, co może...
- A umiesz gwizdać?
- Nie...
- W takim razie nie jesteś jeszcze
prawdziwym asasynem.
Etykiety:
Assassin's Creed,
Fanfiction,
Fanfik
piątek, 19 września 2014
Tłusty bit
Kiedy Tościk wszedł do salonu, siedziałam na
kanapie ze słuchawkami w uszach; kiwałam głową do rytmu, a kiedy napotkałam
rozbawione spojrzenie brata, zaczęłam dodatkowo wymachiwać ręką jak na
dyskotece.
- Co ty, siostra, techniawy słuchasz?
- Nie - Chopina!
Polecam
Etykiety:
Dawno ale prawda,
Fryderyk Chopin,
Przypadki
Subskrybuj:
Posty (Atom)

