Rupieciarnia, ale swoja
niedziela, 25 września 2016

Co i po co 2.0

›
Trzeba przyznać – blog ten istnieje nie od dziś. Nawet nie od wczoraj, ani od miesiąca. Jednak w pełni dotarło to do mnie dopiero wprowad...
3 komentarze:
poniedziałek, 12 września 2016

Odkurzanie Rupieciarni!

›
Jak pewnie dało się ostatnio zauważyć, źle się działo na tym blogu. Źle się działo, bo nic się nie działo. A to dlatego, że potrzebowałam...
4 komentarze:
poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Chlorofil we krwi #0 - Zielono mi

›
Adnotacja z 13.09.2016 Z racji tego, że pisanie to o kwiatach jest jeszcze dość sporą nowością, ten wpis zaliczam jako przedpremierowy poc...
czwartek, 14 lipca 2016

Close to the mirror (Deadpool FF)

›
Zacznę od samokrytyki - bo wciąż nie mogę uwierzyć, że od obejrzenia Deadpoola  potrzebowałam aż pięciu miesięcy na okiełznanie tych półtor...
poniedziałek, 27 czerwca 2016

Dancehall Queens

›
Dancehall to właściwie nieustanna walka. Na Jamajce nawet bawiące się wspólnie przyjaciółki ciągle rywalizują – choć nie zawsze dopiekają s...
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Czytam książki które mam w domu
Sercem humanistka, gotowa zachwycić się wszystkim, od klasyki kina przez muzykę dancehall do konstrukcji minisumo. Paplam sporo, choć rzadko kiedy coś tym przekazuję - staram się nadrobić to innymi formami ekspresji, z pisaniem na czele.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.