Rupieciarnia, ale swoja
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodimus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rodimus. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 sierpnia 2015

Rodimus, NO!

›
Kilka dni temu zdałam sobie sprawę, że w zeszycie do opowiadań Transformers zostało mi kilka ostatnich stron. Nie było wyjścia, musiałam prz...
1 komentarz:
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Czytam książki które mam w domu
Sercem humanistka, gotowa zachwycić się wszystkim, od klasyki kina przez muzykę dancehall do konstrukcji minisumo. Paplam sporo, choć rzadko kiedy coś tym przekazuję - staram się nadrobić to innymi formami ekspresji, z pisaniem na czele.
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.